Czy z Torunia można prowadzić biznes, którego rynek znajduje się właściwie na całym świecie? Cilium Engineering pokazuje, że tak.
Zaczęło się od nauki
Historia Cilium Engineering nie zaczęła się od klasycznego pomysłu na biznes. Firma powstała w 2013 roku, aby komercjalizować rozwiązania opracowane podczas projektów naukowych, przede wszystkim w ramach projektu Solaris. Założenie było proste, choć sama technologia już zdecydowanie mniej: przenieść zaawansowane algorytmy, urządzenia i technologie ze świata nauki do świata biznesu.
Dzisiaj Cilium określa się jako mała, elastyczna firma inżynierii sprzętowej specjalizująca się w autonomicznych obserwatoriach. Projektuje zarówno całe systemy, jak i poszczególne elementy sprzętu oraz oprogramowania. Brzmi skomplikowanie? W praktyce chodzi o technologie, które pozwalają obserwować to, co dzieje się wysoko nad naszymi głowami. I tutaj zaczyna się naprawdę ciekawa część tej historii.
Toruńska firma patrzy w kosmos
Cilium projektuje i wdraża systemy obserwacyjne wykorzystywane m.in. do obserwacji satelitów i śmieci kosmicznych. Firma rozwija także systemy zarządzania obserwatoriami astronomicznymi oraz rozwiązania z zakresu automatyki. Według informacji przedstawianych przez Cilium urządzenia zaprojektowane przez firmę pracują obecnie na czterech kontynentach, w kilkunastu lokalizacjach. Firma współpracuje również z Europejską Agencją Kosmiczną - jak podaje, około 90 proc. jej działalności związane jest z produktami i usługami dla ESA, a firma zrealizowała lub realizuje pięć projektów dla Agencji.
Czyli w dużym uproszczeniu:
- siedziba - Toruń
- technologia - Toruń
- ambicje - zdecydowanie poza Toruniem
To właśnie ten model jest w tej historii najbardziej interesujący.
Nie trzeba wyjeżdżać, żeby myśleć globalnie
Przez lata w Polsce często można było spotkać prosty schemat: młoda, technologiczna firma zaczyna działalność w mniejszym lub średnim mieście, rozwija się, a kiedy pojawiają się większe możliwości, przenosi się do Warszawy, Krakowa, Wrocławia albo za granicę. Historia Cilium pokazuje inny scenariusz. Firma pozostaje związana z Toruniem, a jednocześnie realizuje projekty dla międzynarodowego rynku. Jej polska siedziba znajduje się przy ul. Łokietka 5.
I właśnie dlatego pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie: "Czy w Toruniu można założyć firmę?". Ciekawsze jest: "Czy w Toruniu można zbudować firmę, której klientem będzie świat?". Przykład Cilium pokazuje, że lokalizacja firmy nie musi wyznaczać granic jej rynku.
Za tym biznesem stoi cały ekosystem
Cilium nie jest zresztą jedyną firmą technologiczną z Torunia, która poszła w stronę sektora kosmicznego. Fundacja Przedsiębiorczy Toruń od lat rozwija w mieście ekosystem skierowany do startupów i firm technologicznych. Wśród przedsiębiorstw związanych z tym środowiskiem Fundacja wymienia m.in. Cilium Engineering i Sybilla Technologies - firmy, których projekty stały się jednym z elementów budowania sektora kosmicznego w Toruniu i regionie.
W 2021 roku Fundacja Przedsiębiorczy Toruń podpisała również porozumienie z Polską Agencją Kosmiczną dotyczące działań na rzecz rozwoju startupów i firm technologicznych oraz budowania sektora kosmicznego w Toruniu i regionie. Podczas tego wydarzenia zaprezentowano projekt EON - European Optical Network, realizowany z udziałem Europejskiej Agencji Kosmicznej. Za realizację projektu w Polsce odpowiadały właśnie Cilium Engineering oraz Sybilla Technologies.
Celem przedsięwzięcia było m.in. rozwijanie naziemnej sieci optycznej służącej do wykrywania i śledzenia obiektów kosmicznych. To pokazuje coś ważnego: kosmiczny biznes nie pojawił się w Toruniu z dnia na dzień. To efekt połączenia nauki, przedsiębiorczości, technologii, ludzi i infrastruktury.
A właściwie po co nam obserwowanie śmieci kosmicznych?
To pytanie może pojawić się u wielu osób. Przecież trudno wyobrazić sobie mniej toruński temat niż obiekt znajdujący się setki kilometrów nad Ziemią. Tymczasem przestrzeń kosmiczna wokół naszej planety jest coraz bardziej zatłoczona. Na orbitach znajduje się coraz więcej satelitów, a wraz z nimi - coraz więcej nieaktywnych urządzeń i fragmentów obiektów. Dlatego tak ważne staje się dokładne określanie, gdzie znajdują się poszczególne obiekty i jak się poruszają.
Cilium rozwija właśnie technologie pozwalające na prowadzenie takich obserwacji. Jednym z przykładów jest OpticalFence - rozwiązanie wykorzystujące sieć mobilnych stacji optycznych do trójwymiarowych pomiarów pozycji satelitów. Projekt był rozwijany jako przedsięwzięcie badawczo-rozwojowe mające doprowadzić do komercjalizacji wyników badań. Czyli technologia powstająca w Toruniu odpowiada na problem, który… zdecydowanie nie kończy się na granicach miasta.
Toruń nie musi być końcem drogi
W tej historii najbardziej interesujący nie jest jednak sam kosmos. Jest nim sposób myślenia, bo Cilium pokazuje, że firma może mieć bardzo lokalne korzenie i jednocześnie bardzo globalny rynek. Nie trzeba wybierać: Toruń albo świat. Można mieć: Toruń i świat. To samo widać w przypadku innych firm rozwijających się wokół toruńskiego ekosystemu technologicznego.
Toruń Space Labs powstał jako akcelerator dla firm technologicznych i sektora kosmicznego, a wśród firm prezentujących swoje rozwiązania podczas jego otwarcia znalazło się właśnie Cilium Engineering. W ramach tej współpracy pojawił się nawet plan rozwoju kosmicznych systemów świadomości sytuacyjnej oraz budowy i wyniesienia w przestrzeń kosmiczną pierwszego toruńskiego satelity z modułem dedykowanym do SST. Brzmi jak scenariusz filmu science fiction? Tymczasem część tej historii dzieje się przy Łokietka.
Najciekawsze jest to, co będzie dalej
Cilium jest przykładem firmy, która pokazuje, że droga od projektu naukowego do międzynarodowego biznesu może prowadzić przez Toruń. I być może właśnie w tym tkwi największa zmiana, jaka zachodzi w lokalnej przedsiębiorczości.
Nie chodzi już wyłącznie o to, ile firm powstaje w mieście. Ważniejsze staje się pytanie: Jak daleko mogą sięgać ich pomysły? Bo jeśli firma z Torunia może projektować technologie wykorzystywane do obserwacji przestrzeni kosmicznej, a jej urządzenia pracują na kilku kontynentach, to granica możliwości niekoniecznie przebiega na rogatkach miasta. Czasami wystarczy po prostu spojrzeć trochę wyżej, bo może wcale nie trzeba wyjeżdżać z Torunia, żeby robić biznes na cały świat. Czasem wystarczy stąd wystartować.