Referendum 24 maja. Jucewicz: "podchodzę ze spokojem"
Termin referendum w sprawie odwołania burmistrza Ciechocinka wyznaczono na 24 maja. Po oficjalnym ogłoszeniu komisarza wyborczego we Włocławku Jarosław Jucewicz wydał oficjalny komunikat, w którym uznaje tę inicjatywę za pozbawioną merytorycznego uzasadnienia.
"Chcę z pełną stanowczością podkreślić, że główny powód, dla którego zainicjowano to referendum, jest dziś całkowicie nieaktualny. Pierwotnym powodem zbiórki podpisów i niepokojów części mieszkańców była planowana rozbudowa naszej oczyszczalni ścieków o biogazownię i kompostownię. Była to trudna i złożona inwestycja — to zrozumiałe, że wzbudziła obawy i wywołała emocje. Władze miasta definitywnie i ostatecznie wycofały się z tego pomysłu — ten projekt nie będzie realizowany. Skoro główna przyczyna sporu przestała istnieć, warto rzetelnie ocenić, o czym tak naprawdę będziemy decydować 24 maja" - czytamy w komunikacie burmistrza Ciechocinka.
Komunikat został opublikowany na oficjalnym profilu burmistrza w mediach społecznościowych. Wśród odpowiedzi internautów znalazł się również komentarz Marty Modrzejewskiej-Komosińskiej, przewodniczącej komitetu referendalnego.
- Referendum to nie jest głosowanie nad jedną inwestycją. To jest głosowanie nad zaufaniem. Projekt mógł zostać wycofany — ale pytanie brzmi: dlaczego dopiero teraz? i czy bez presji mieszkańców też by został wycofany? Nie, ponieważ Pan nie używa dialogu z mieszkańcami. Referendum to prawo mieszkańców do oceny Pana rządów. I tego żadnym komunikatem nie da się unieważnić - komentuje jedna z inicjatorek referendum.
Aby odwołać burmistrz 24 maja do urn muszą pójść co najmniej 2123 osoby – 3/5 wyborców, którzy brali udział w wyborze burmistrza.