Mniszka z Chełmna edukowała kobiety już 500 lat temu. Zostanie świętą?
W minioną niedzielę ulicami Chełmna przemaszerował orszak poświęcony Magdalenie Mortęskiej. Jako reformatora benedyktynek w Chełmnie nie tylko przywróciła dyscyplinę zakonną, lecz także konsekwentnie budowała model kształcenia dziewcząt, który wyprzedzał epokę. Dlatego nawet osoby niewierzące mogą i powinny docenić jej wkład w rozwój edukacji w Polsce.
To właśnie dzięki jej wizji - ksieni Magdaleny Mortęskiej - klasztor stał się miejscem, gdzie kobieca pobożność łączyła się z nauką, a droga do wiedzy otwierała się szerzej niż kiedykolwiek wcześniej. W czasach, gdy edukacja kobiet była w Polsce przywilejem nielicznych, Magdalena Mortęska uczyniła z niej fundament duchowej i społecznej odnowy. Jej reforma życia monastycznego nie ograniczała się jednak do odnowy dyscypliny zakonnej. Kluczowym elementem była także obowiązkowa edukacja mniszek oraz rozwój nauczania dziewcząt.
W praktyce benedyktyńskie fundacje stawały się ośrodkami wychowania. Przy klasztorach tworzono szkoły dla dziewcząt, z oddzielnym dormitorium, własną kaplicą i przestrzenią rekreacyjną, np. ogrodem. Nad uczennicami czuwały wyznaczone zakonnice. Skala tych placówek była różna - od kilku wychowanek w mniejszych ośrodkach po kilkadziesiąt w dużych miastach, takich jak Poznań czy Wilno.
Wpływ Mortęskiej wykraczał też poza mury klasztorne. Źródła łączą jej działalność z inicjatywami edukacyjnymi, m.in. z powstaniem kolegium jezuickiego w Toruniu (1596), seminarium duchownego w Poznaniu (1616) i seminarium duchownego w Toruniu (1618). Jej działania wpisywały się w potrydencki program odnowy Kościoła przez edukację.
Jak podkreślał w swoich badaniach nieżyjący już prof. Karol Górsk - historyk UMK, jeśli jezuici odegrali kluczową rolę w wychowaniu młodzieży męskiej, to benedyktynki - pod wpływem reform Mortęskiej - uczyniły to samo w obszarze wychowania kobiet.
Porównując Magdalenę Mortęską do współczesnych feministek, warto pamiętać, że działała ona w zupełnie innym świecie - bez języka praw człowieka, równościowych ustaw i nowoczesnych ruchów emancypacyjnych. Dzisiejsze feministki najczęściej walczą o pełną podmiotowość kobiet w życiu publicznym, politycznym i zawodowym, natomiast Mortęska reformowała rzeczywistość "od środka": przez Kościół, klasztor i edukację religijną. Jej cel był inny niż współczesny projekt równościowy, ale efekt historyczny okazał się istotny - poszerzała kobietom dostęp do nauki w epoce, gdy było to czymś wyjątkowym.
Dlatego nawet osoby niewierzące mogą i powinny docenić jej wkład w rozwój edukacji. Choć model proponowany przez Mortęską był daleki od dzisiejszych standardów równości, na tle swoich czasów stanowił realną nowość: wzmacniał rolę wykształcenia kobiet, podnosił rangę ich formacji intelektualnej i tworzył przestrzeń, w której kobiety mogły rozwijać kompetencje wcześniej marginalizowane. Innymi słowy - nie była feministką w dzisiejszym sensie, ale była ważną prekursorką zmiany, która otwierała drogę kolejnym pokoleniom.
Na dziś proces beatyfikacyjny Magdaleny Mortęskiej jest po zakończeniu etapu diecezjalnego i sprawa została przekazana do Stolicy Apostolskiej (czyli do dalszego etapu rzymskiego). To oznacza, że lokalne badanie materiałów już się zakończyło, a postępowanie toczy się na poziomie watykańskim.
Dawid Gulczyński, Metropolia Toruńska .pl