Dwór Artusa w trzech wymiarach. Czy skanowanie 3D uchroni nasze dziedzictwo?
Toruński Dwór Artusa został prześwietlony wzdłuż, wszerz i na wylot. Takie możliwości daje dziś technologia 3D. Toruńska firma Precise do skanowania Dworu Artusa od piwnic po strych użyła zaawansowanego skanera. Mariusz Ciszak, archeolog i założyciel tej firmy, jest przekonany, że to najlepsza dokumentacja całej kamienicy.
Technologia 3D kojarzy się zazwyczaj z kolorowymi okularami w kinie. Ale już od kilku lat istnieją skanery przemysłowe, wykorzystywane w różnych dziedzinach. Postęp technologiczny jest tak wielki, że dziś taki skaner mieści się w ręce i zeskanowanie jednego pomieszczenia trwa minuty, a nie godziny, a budynku z pomieszczeniami - zaledwie kilka dni.
Toruńska firma Precise takim skanerem zeskanowała Dwór Artusa. Mariusz Ciszak, archeolog i założyciel tej firmy tłumaczy nam, jak działa ta technologia, dlaczego zeskanował zabytkowy budynek i co można z takim skanem zrobić.
Ogranicza nas tylko fantazja
Sam proces skanowania wygląda dość banalnie, uruchomiony skaner kieruje się na każdą powierzchnię pomieszczenia.
- Skaner wysyła niewidoczną wiązkę laserową i tworzy chmurę punktów z dokładnością mniejszą niż milimetr. Każdy punkt ma swoje bezwzględne współrzędne GPS - tłumaczy archeolog.
Gdy skanowanie jest skończone, wszystkie zapisane dane są przetwarzane na komputerze o wysokiej mocy obliczeniowej przez wyszkolonego pracownika, który ustawia wszystkie parametry i sprawdza jakość skanu. A jak tłumaczy Mariusz Ciszak, "ogranicza nas tylko fantazja i wyobraźnia, i nic więcej".
Nowoczesna dokumentacja
Skan może zostać wykorzystany do stworzenia projektu architektonicznego budynku. Może być wykorzystany do stworzenia obrazu 3D w internecie i umożliwienia "zwiedzania" budynku (np. muzeum) w sieci lub za pomocą okularów VR. Lub nawet do stworzenia gry komputerowej. Archeologa interesuje jednak bardziej szlachetne wykorzystanie tej technologii.
Według Ciszaka skanowanie 3D jest dzisiaj podstawą tworzenia nowoczesnej dokumentacji, która ma za zadanie przede wszystkim ochronić to, co jest dla nas cenne. Podaje przykład Paryża i pożaru katedry Notre-Dame.
- Gdyby nie to, że została wcześniej zeskanowana, to trudno byłoby o dokładne odtworzenie jej. Same projekty nie odzwierciedlaja każdego detalu tej katedry – tłumaczy.
Materiał dla archeologów przyszłości
Skanowanie 3D dzisiaj stosuje się podczas konfliktów zbrojnych, chociażby na Ukrainie. Skanuje się tam zabytki ukraińskie, które mogą ulec zniszczeniu, aby po wojnie mogły zostać odbudowane.
- Można powiedzieć, że my tworzymy materiał dla archeologów przyszłości - mówi Mariusz Ciszak.
Zarządzającym Dworem Artusa skanowanie dostarczy danych do planowania wystaw, technicznych modernizacji i bieżącego zarządzania przestrzenią, a także zainspiruje do tworzenia wirtualnych projektów VR. Dwór Artusa został zeskanowany od piwnic po strych, aby stworzyć jego cyfrowego bliźniaka.
Precise Polska - Skaner Janusz S7 - Dwór Artusa w Toruniu
Ukrytych przejść nie ma
Skanowanie ujawniło wysoką jakość konstrukcji poddasza i strychu oraz elementy mechaniczne związane z opuszczaniem żyrandoli. Widoczne są przebudowy ścian, różnice w technologiach wykonania poszczególnych części budynku oraz połączenia między elementami. Choć nie odkryto ukrytych przejść, skany potwierdzają istniejące elementy niewidoczne gołym okiem.
Marzeniem archeologa jest, aby każda kamienica na toruńskiej starówce, która przypomnijmy jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, miała swojego cyfrowego bliźniaka. Dzięki temu, jak tłumaczy, Toruń mógłby stać się pierwszym polskim miastem z tak kompleksową cyfrową dokumentacją, co według niego znacząco ułatwiłoby zarządzanie kryzysowe i planowanie urbanistyczne.