Jak relacjonuje Eurosport, Kurakowa pojechała program krótki niemal bez większych błędów, stawiając na bezpieczniejsze, ale czysto wykonane elementy techniczne. Taka strategia przyniosła efekt: poprawiła swój wcześniejszy sezonowy rezultat (58,08), osiągnięty podczas styczniowych mistrzostw Europy.
Program dowolny solistek zaplanowano na czwartek. Dla Polki będzie to kluczowy start w kontekście walki o jak najwyższą lokatę w olimpijskiej stawce - i zarazem potwierdzenie, że forma rośnie w najważniejszym momencie sezonu.
Kurakowa, która na co dzień reprezentuje klub MKS Axel Toruń, po przejeździe pokazała do kamery zdjęcie swojego psa. Tym samym wątek "psiego wsparcia" stał się jednym z najbardziej udostępnianych momentów wokół jej przejazdu: kibice komentowali gest jako naturalny, ciepły i "ludzki" kontrapunkt dla olimpijskiej presji. To właśnie taki detal - emocjonalny, a zarazem spontaniczny - mocno pracuje dziś w social mediach i buduje zasięg także poza stricte sportową publicznością. W relacjach po programie krótkim akcentowano zarówno wynik Polki, jak i ten symboliczny gest, który nadał jej występowi dodatkowy, osobisty wymiar.