Gotowania uczył się w Toruniu. Trafił pod skrzydła Magdy Gessler, którą nazywa "Ciocią Madzią"

Łukasz Jędrzejewski w 2007 roku rozpoczął studia na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zamiast skupiać się na poznawaniu tajników zawodu nauczyciela historii, szybko zrozumiał, że jego prawdziwą pasją jest gotowanie. Pracował w kilku toruńskich restauracjach, ale prawdziwy przełom w jego karierze nastąpił, gdy dostał propozycję pracy u boku Magdy Gessler. Nie wahał się ani chwili, by ją przyjąć.

Łukasz JędrzejewskiŁukasz Jędrzejewski
Źródło zdjęć: © Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne
Adrian Aleksandrowicz

Jak zaczęła się przygoda z gastronomią studenta historii na UMK?

  • - Moja przygoda z gotowaniem zaczęła się przez przypadek. Jako student szukałem pracy dodatkowej, którą udałoby mi się połączyć ze studiowaniem. Potrzebowałem pieniędzy, żeby się utrzymać i wynająć mieszkanie. Znałem jasne i ciemne strony tego zawodu, bo mój ojciec przez wiele lat był szefem kuchni. Szybko zrozumiałem, że to moja pasja.
  • Kiedy zorientowałeś się, że gotowanie sprawia ci tak dużo radości i może być twoim sposobem na życie?
  • - Gotowanie sprawia mi naprawdę bardzo dużo przyjemności, gdyby tak nie było to na pewno nie związałbym z nim całego swojego dorosłego życia. Chyba od pierwszej chwili to poczułem. Już prawie 20 lat pracuję na kuchni. To ciężki kawałek chleba, czasami pracuje się po 12-14 godzin. Od wczesnego ranka do późnego wieczora. Gdybym tego nie kochał to nie wytrzymałbym takiego stylu pracy.
  • Jakie twoje dania zachwycały toruńskich smakoszy?
  • - Szczerze mówiąc to nie pamiętam (śmiech). Moja przygoda z toruńską gastronomią zakończyła się już jakiś czas, ale zawsze staram się konstruować dania tak, aby były smaczne przede wszystkim dla mnie, które sam chciałbym zjeść – idealnie doprawione, pięknie wyglądające. Ja w ogóle uważam, że dobre danie to takie, którego nie trzeba dodatkowo doprawiać. Wiadomo, na stołach są solniczki i pieprzniczki, ale jestem zwolennikiem, żeby stały tam tylko dla dekoracji (śmiech).
  • Dlaczego zdecydowałeś się na wyjazd z Torunia?
  • - Podjąłem tę decyzję bardzo szybko. Dostałem telefon od Magdy Gessler, która zaproponowała mi pracę w swoim lokalu w Bukowinie. Szybka akcja (śmiech). W ciągu czterech dni zamknąłem wszystkie toruńskie sprawy i wyjechałem. Zdaję sobie sprawę, że z jedną restauracją nie postąpiłem fair i gdyby nie fakt, że bardzo szybko musiałem podjąć decyzję, czy przyjmuję tę ofertę, to postąpiłbym inaczej.
  • Czego nauczyłeś się od Magdy Gessler?
  • - Ja ją nazywam ciocia Madzia (śmiech). Nauczyłem się od niej szacunku do ludzi. Sam szef kuchni nie jest w stanie zadziałać zbyt wiele. Sukces restauracji to praca całego zespołu. Zespół tworzy harmonię i ma wpływ na to, co z kuchni wychodzi. Wiadomo, że rolą szefa kuchni jest koordynowanie i czasami korygowanie pewnych niedoskonałości, ale nawet najlepszy szef nie pociągnie serwisu w pojedynkę.
    • Dania szefa Łukasza Jędrzejewskiego
    • Dania szefa Łukasza Jędrzejewskiego
    • Dania szefa Łukasza Jędrzejewskiego
    • Dania szefa Łukasza Jędrzejewskiego
    [1/4] Dania szefa Łukasza Jędrzejewskiego Źródło zdjęć: Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne
  • Jak wspominasz współpracę ze znana restauratorką?
  • - To, co jest pokazane w "Kuchennych Rewolucjach" i innych programach buduje jej nieprawdziwy wizerunek. Magda jest zupełnie innym człowiekiem poza kamerami. Prywatnie to świetna, bardzo otwarta i towarzyska osoba. Ma genialne kubki smakowe! Ona, tak jak ja, nie jest z wykształcenia kucharzem – ja jestem historykiem, Magda historyczką sztuki. Ale poczucia smaku wielu szefów może jej pozazdrościć! Magda nauczyła mnie doprawiania tak, jak sam chciałbym jeść – ona potrafi wyczuć, że danie nie ma nawet szczypty potrzebnych ziół. Pamiętam, że na początku naszej współpracy nie dodałem do potrawy jakiejś przyprawy i byłem pewien, że tego nie zauważy. Powiedziała mi wtedy bardzo dosadnie: "Łukasz! Nie dałeś tutaj przypraw!". Pokornie zwiesiłem głowę i przyznałem się, że zapomniałem.
  • Miejsce, gdzie obecnie jesteś szefem kuchni to twój kawałek podłogi? Czujesz się w nim dobrze?
  • - Od ponad półtora roku prowadzę restaurację połączoną z hotelem "Willa Regina" w Zakopanem. Przyszedłem tutaj, żeby pomóc temu lokalowi się rozwijać. Generalnie jestem zadowolony z tej zmiany. Właścicielka jest w stosunku do mnie i mojego zespołu uczciwa, ma do nas zaufanie, daje nam wolną rękę i dzięki temu możemy rozwijać nasz lokal.
  • Jakich twoich dań koniecznie muszą spróbować turyści z naszego regionu, którzy niebawem odwiedzą twoją restauracje?
  • - Na pewno mogę polecić pyszną kaczkę, która jest przygotowywana na pomocą sous vide (metoda gotowania w niskiej temperaturze – red.). Podajemy ją z z musem marchewkowo-tymiankowym i ziemniakami gratin. Tego po prostu trzeba spróbować!
  • Tęsknisz czasami za Toruniem?
  • - Oczywiście, że tęsknię! Zawsze zostaje przecież sentyment za miejscami, w którym tyle się przeżyło, ludźmi, z którymi się te przygody przeżywało. Poznałem wielu wspaniałych przyjaciół, ale niekiedy też zawiodłem się na bliskich znajomych. Niektórzy zazdrościli mi tego, w jakim miejscu jestem, jakie mam możliwości rozwoju.
  • Jakie są twoje najbliższe plany zawodowe?
  • - Moje plany zawodowe koncentrują się wokół mojej restauracji – tutaj działam i mam zamiar nadal karmić naszych gości najlepiej jak umiem. Muszę też znaleźć czas na życie poza kuchnią (śmiech). Planuję wziąć ślub z moją narzeczoną i zbudować doc na Podhalu. Moim oczkiem w głowie jest syn, który mieszka w okolicach Torunia i zawsze moje plany związane są z tym, aby go zobaczyć. Chciałbym, żeby moje życie szefa kuchni, chociaż nie usłane różami, poukładało się tak, abym mógł poświęcać czas sobie i moim najbliższym.
  • Łukasz Jędrzejewski z synem
    Łukasz Jędrzejewski z synem © Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne
    Joanna - narzeczona Łukasza
    Joanna - narzeczona Łukasza © Metropolia Toruńska .pl | Archiwum prywatne
    Wybrane dla Ciebie
    Pięściarze Pomorzanina Boxing Team mierzą wysoko
    Pięściarze Pomorzanina Boxing Team mierzą wysoko
    "Wychodzimy poza schematy" - Toruńska Orkiestra Symfoniczna zaprasza!
    "Wychodzimy poza schematy" - Toruńska Orkiestra Symfoniczna zaprasza!
    Gmina Lubicz otrzymała dofinansowanie na ważne inwestycje drogowe
    Gmina Lubicz otrzymała dofinansowanie na ważne inwestycje drogowe
    Czy siatkarze toruńskich Aniołów mają nieco krótszą drogę do elity?
    Czy siatkarze toruńskich Aniołów mają nieco krótszą drogę do elity?
    Żużlowy sezon ligowy czas zacząć. Na początek wyjazd do Lublina
    Żużlowy sezon ligowy czas zacząć. Na początek wyjazd do Lublina
    Ciągłość Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki jest niezmienna
    Ciągłość Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki jest niezmienna
    Medal Unitas Durat dla maestro Mitsuyoshiego Oikawy
    Medal Unitas Durat dla maestro Mitsuyoshiego Oikawy
    Czy Tymoteusz ze szkoły w Grubnie zostanie następcą prof. Bralczyka?
    Czy Tymoteusz ze szkoły w Grubnie zostanie następcą prof. Bralczyka?
    Ciechocinek w wersji premium - Apartamenty Cerelis
    Ciechocinek w wersji premium - Apartamenty Cerelis
    Premier Donald Tusk w Apatorze: Local Content wzmocni suwerenność gospodarczą Polski
    Premier Donald Tusk w Apatorze: Local Content wzmocni suwerenność gospodarczą Polski
    Laskarze Pomorzanina zapraszają na wielkie otwarcie nowego/starego boiska
    Laskarze Pomorzanina zapraszają na wielkie otwarcie nowego/starego boiska
    "Dzięki ludziom dobrej woli możemy więcej"
    "Dzięki ludziom dobrej woli możemy więcej"