Emocje, gniew, łzy i wybuch radości - zmienne nastroje żużlowej inauguracji na Motoarenie [fotorelacja]
Po długim oczekiwaniu toruńscy żużlowcy zainaugurowali nowy sezon ligowy na Motoarenie. Mecz z FOGO Unią Leszno oprócz swojej dramaturgii był też wyjątkowy z innego powodu – właśnie mija 50 lat od ich premierowego spotkania w ekstraklasie, ponadto toruński żużel świętuje 50. sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Równo 30 tygodni, czyli 210 dni, prawie 7 miesięcy – dzieliło finałowy mecz PGE Ekstraligi 2025 od pierwszego meczu ligowego w Toruniu w 2026 roku. Wyprzedane bilety, wypełnione w całości trybuny Motoareny, spektakularna oprawa kibiców, mnóstwo emocji na torze – taka inauguracja sezonu na pewno zrobiła wrażenie.
Nerwy do ostatniego wyścigu
Dla toruńskich zawodników i ich kibiców najważniejsze było jednak to, co zdarzyło się na końcu. Wygrana w ostatnim wyścigu dała drużynie PRES Grupy Deweloperskiej pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, a kibicom powody do wybuchu radości.
Bohaterami finałowej batalii zostali Mikkel Michelsen i Emil Sajfutdinow, którzy przypilnowali wygranej z Piotrem Pawlickim. Ale ważne punkty zdobyli też Robert Lambert i Norrick Bloedorn, który jednocześnie był największym pechowcem meczu. Dwa defekty jego sprzętu zabrały mu pewne punkty. Jak bardzo młody Niemiec przeżywał ten występ, pokazał jego reakcja w parkingu. Najpierw wyżył się w swojej złości na mechanikach, a potem nie potrafił powstrzymać łez w rozmowie z właścicielami klubu.
Woda nie odparowała
Bardzo szczery był też menedżer toruńskiego zespołu, który mimo końcowej wygranej zdobył się na samokrytykę.
- Przestrzeliłem z polami startowymi, to był mój błąd. Kazałem toromistrzowi wlać więcej wody – przyznał Piotr Baron podczas programu w Canal Plus. – Rano zapowiadała się piękna pogoda, ale przyszło zachmurzenie. Woda nie odparowała, stąd tor nie był taki jak być powinien. Nic się nie dało już zmienić i musieliśmy sobie z tym radzić.
Jak 50 lat temu
Historia niejako zatoczyła koło. 50 lat temu o pierwszym zwycięstwie ligowym żużlowców Stali Toruń też decydował ostatni wyścig – w meczu z Wybrzeżem Gdańsk gospodarze wygrali ostatni bieg 5:0 i dzięki temu mogli się cieszyć z wygranej w meczu 48:47! To był początek wspaniałej historii występów toruńskich żużlowców w ekstralidze.
Na kolejny mecz Torunianie pojadą do Częstochowy – spotkanie zaplanowano na 24 kwietnia. Następny mecz na Motoarenie – 3 maja, kiedy do Torunia przyjedzie ekipa z Grudziądza.