Czy Twoja firma jest gotowa na klienta z pokolenia Z? 

Jeszcze kilka lat temu wielu przedsiębiorców mówiło: "Młodzi? Jeszcze nie są moimi klientami". Dzisiaj ci sami młodzi kupują mieszkania, zakładają firmy, podejmują decyzje zakupowe w swoich miejscach pracy i coraz częściej sami zatrudniają ludzi. Krótko mówiąc - pokolenie Z już dawno przestało być "klientem przyszłości". Stoi właśnie po drugiej stronie ekranu i... ocenia Twoją firmę. Czasem wystarczy mu na to mniej niż minuta.

Czy Twoja firma jest gotowa na klienta? Czy Twoja firma jest gotowa na klienta z pokolenia Z?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Fundacja Przedsiębiorczy Toruń

Jeżeli myślisz, że pierwsze wrażenie robi eleganckie biuro albo recepcja z dobrą kawą, mamy małą niespodziankę. Dla większości przedstawicieli pokolenia Z pierwszą wizytą w Twojej firmie jest Google, profil na Facebooku lub Instagramie, a czasem nawet zdjęcia dodane przez innych użytkowników. To tam zapada decyzja, czy warto poświęcić Ci kolejne pięć minut, czy lepiej wrócić do wyników wyszukiwania i sprawdzić konkurencję.

Internet nie wybacza

Co ciekawe, młodzi klienci wcale nie oczekują, że firma będzie obecna wszędzie. Nie musisz tańczyć przed kamerą ani nagrywać trzech rolek dziennie. Chcą po prostu wiedzieć, że firma istnieje, działa i ma coś sensownego do powiedzenia. Profil, na którym ostatni wpis pojawił się w czasie pandemii, potrafi skutecznie zasiać wątpliwość, czy przedsiębiorstwo nadal funkcjonuje. A przecież nikt nie chce wysłać zapytania do firmy, która wygląda, jakby zapadła w marketingowy sen zimowy.

Pokolenie Z dorastało w świecie reklam. Paradoksalnie właśnie dlatego bardzo szybko wyczuwa, kiedy ktoś próbuje sprzedać im coś za wszelką cenę. Coraz większe znaczenie ma autentyczność.

Zdjęcie zespołu podczas realizacji projektu, krótki film pokazujący kulisy pracy czy historia z życia firmy często budują większe zaufanie niż idealnie wyretuszowana kampania reklamowa. Dobra wiadomość dla lokalnych przedsiębiorców jest taka, że autentyczność kosztuje znacznie mniej niż wielkie budżety marketingowe.

Szybko, prosto i po ludzku

Jest jeszcze jedna rzecz, która dla młodego klienta ma ogromne znaczenie - czas. Wysłanie wiadomości i oczekiwanie na odpowiedź przez tydzień brzmi dla przedstawiciela pokolenia Z niemal jak wysłanie listu gołębiem pocztowym. Oczywiście nikt nie oczekuje, że przedsiębiorca będzie dostępny przez całą dobę. Warto jednak zadbać o sprawną komunikację, automatyczne odpowiedzi czy jasne informacje dotyczące godzin kontaktu. Czasami kilka prostych usprawnień potrafi zrobić lepsze wrażenie niż kosztowna kampania reklamowa.

Coraz częściej mówi się również o sztucznej inteligencji. Dla wielu przedsiębiorców to nadal nowość, natomiast dla pokolenia Z jest ona po prostu kolejnym narzędziem. AI może pomóc przygotować ofertę, zaplanować komunikację, uporządkować dokumenty czy odpowiedzieć na najczęściej zadawane pytania. Trudno jednak zaprogramować życzliwość, empatię i poczucie humoru. To właśnie te elementy nadal pozostają największą przewagą lokalnych firm nad bezosobowymi korporacjami.

Przyszłość jest bliżej, niż myślisz

Czy więc trzeba całkowicie zmieniać sposób prowadzenia biznesu? Niekoniecznie. Warto natomiast spojrzeć na swoją firmę oczami dwudziestolatka. Czy łatwo znaleźć informacje o ofercie? Czy można szybko się skontaktować? Czy marka wygląda na aktywną i wiarygodną? A może ostatnia aktualność na stronie internetowej zaprasza jeszcze na wydarzenie sprzed dwóch lat?

Choć artykuł dotyczy pokolenia Z, prawda jest znacznie prostsza – większość z tych oczekiwań podzielają dziś klienci w każdym wieku. Wszyscy lubimy szybki kontakt, przejrzystą ofertę i firmy, które komunikują się po ludzku. Pokolenie Z po prostu jako pierwsze powiedziało to głośno.

Dlatego zamiast zastanawiać się, jak dotrzeć do młodych klientów, warto zadać sobie inne pytanie: czy moja firma wygląda dziś tak, jak sam chciałbym ją zobaczyć jako klient? Jeśli odpowiedź brzmi "tak", jest duża szansa, że jesteś gotowy nie tylko na pokolenie Z, ale również na przyszłość biznesu.

Wybrane dla Ciebie