Zakończyły się spotkania konsultacyjne, będące częścią opracowywania Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego dla budowy Zachodniej Trasy Mostowej w Toruniu. Urzędnicy przedstawili dwa warianty przebiegu drogi.
Oba w większości przebiegają przez teren gminy Wielka Nieszawka. 23 i 28 września odbyły się spotkania w sprawie inwestycji w Małej Nieszawce, 22 i 29 września w Toruniu. Mieszkańcy, wójt oraz radni podtoruńskiej gminy sprzeciwiają się powstaniu trasy w proponowanym przebiegu.
Most Zachodni. Nie chcą go mieszkańcy Małej Nieszawki
Podczas pierwszego z wrześniowych spotkań konsultacyjnych w Małej Nieszawce pojawiło się ponad 200 osób. Mieszkańcy sprzeciwiali się obu wariantom, wskazując m.in. na bliskość zabudowy, hałas, zanieczyszczenie powietrza, drgania i możliwy spadek wartości nieruchomości.
- Mamy jedną uwagę: nie chcemy mostu w tym miejscu. Ani wariantu pierwszego ani drugiego - mówiła jedna z mieszkanek.
Mieszkańcy zwracali też uwagę, że dwa przedstawione warianty na części przebiegu są do siebie zbliżone. Podczas dyskusji pojawiła się propozycja wytyczenia korytarza, omijającego tereny mieszkaniowe i prowadzącego ruch w stronę S10.
Urzędnicy z kolei przekonywali, że prace nad wytyczeniem trasy są na wstępnym etapie, a uwagi mieszkańców będą rozważane przy projektowaniu układu komunikacyjnego.
- Jesteśmy na etapie wykonania STEŚ, koncepcji i wszelkich analiz. Przedmiotem umowy z firmą z Sweco nie jest wykonanie żadnego projektu budowlanego, bo nawet nie mamy obecnie źródeł finansowania - mówił Ireneusz Makowski, dyrektor MZD.
Toruń. Paweł Gulewski: "Nie odstąpimy od STEŚ"
Mimo sprzeciwu mieszkańców Małej Nieszawki, prezydent Torunia Paweł Gulewski zapowiedział kilka dni później, że miasto nie przerwie przygotowań do budowy przeprawy.
- Jeśli ktoś oczekuje, że odstąpimy od realizacji STEŚ-a i budowy przeprawy, to jasno odpowiadam: nie zrobimy tego - mówił prezydent po spotkaniu w Małej Nieszawce.
STEŚ, czyli Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe, opracowuje Sweco Polska. Umowę podpisano w 2023 roku, a jej wartość wynosi 2,98 mln zł. Dokument ma porównać możliwe rozwiązania pod względem technicznym, ekonomicznym, środowiskowym i komunikacyjnym.
Gulewski zaznaczył jednocześnie, że nie oznacza to zamknięcia dyskusji nad ich dokładnym przebiegiem.
- Jesteśmy w pełni otwarci na korekty i zmiany wariantów przebiegu trasy - szczególnie na odcinku budzącym najwięcej wątpliwości na terenie gminy Wielka Nieszawka.
Stanowisko prezydenta poparła 24 września Rada Miasta Torunia. Radni opowiedzieli się za dalszym przygotowaniem inwestycji, jednocześnie wskazując, że prace powinny zmierzać do maksymalnego ograniczenia uciążliwości dla mieszkańców i ingerencji w istniejącą zabudowę.
Wójt Wielkiej Nieszawki przeciwko obu wariantom
Inaczej do przedstawionych propozycji podchodzi wójt gminy Wielka Nieszawka Katarzyna Streich, od której mieszkańcy domagali się od niej jednoznacznego określenia stanowiska.
W tym tygodniu Katarzyna Streich opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym deklaruje, że sprzeciwia się obu wariantom, poddanym konsultacjom.
- Budowa mostu wzbudza wśród mieszkańców uzasadnione obawy. Konsekwencje decyzji, które mogą być podejmowane w najbliższym czasie, będą dla naszej gminy odczuwalne przez następne dekady. Nie pozwolę, aby korzyści z budowy przeprawy mostowej przypadały jednemu samorządowi, a koszty społeczne i ekonomiczne ponosiła nasza gmina - deklaruje wójt.
Gmina Wielka Nieszawka. Radni gminy odrzucają oba warianty
Stanowisko w tej sprawie zajęła cała Rada Gminy Wielka Nieszawka. 30 września radni przyjęli stanowisko dotyczące Zachodniej Trasy Mostowej. Punkt nie znajdował się pierwotnie w porządku sesji - wprowadzono go podczas obrad.
"Rada Gminy uznaje, że nadrzędnym celem dalszych prac powinno być takie ukształtowanie lokalizacji i przebiegu Zachodniej Trasy Mostowej, aby w możliwie największym stopniu unikać istniejącej zabudowy mieszkaniowej, ograniczać podział lokalnych struktur przestrzennych oraz chronić warunki życia i zdrowia mieszkańców" - brzmi fragment uchwały.
Rada jednogłośnie odrzuciła oba przedstawione obecnie warianty przebiegu trasy. Stanowisko ma być również podstawą dla wójt Katarzyny Streich w dalszych rozmowach z władzami Torunia.
Mała Nieszawka. Jest list otwarty do prezydenta Torunia
W sieci pojawił się także list otwarty mieszkańców Małej Nieszawki do prezydenta Torunia. Domagają się w nim ponownego przeanalizowania możliwego przebiegu Zachodniej Trasy Mostowej.
- Po dwóch spotkaniach konsultacyjnych mamy więcej pytań niż przed ich rozpoczęciem. Na znaczną część konkretnych pytań mieszkańców nie uzyskaliśmy odpowiedzi - piszą w liście mieszkańcy Małej Nieszawki.
Mieszkańcy zarzucają, że podczas konsultacji nie otrzymali odpowiedzi na część pytań dotyczących m.in. liczby budynków znajdujących się w pobliżu trasy, prognozowanego natężenia ruchu, udziału samochodów ciężarowych, hałasu i drgań.
Autorzy listu zwracają uwagę, że oba przedstawione warianty Trasy Zachodniej są do siebie bardzo podobne. Jak wskazują, miejscami różnica między koncepcjami to około 150 metrów, przez co oba mogą oddziaływać na tę samą zabudowę.
Mieszkańcy chcą także poznać wszystkie dziewięć koncepcji, które były wcześniej analizowane, kryteria ich porównania oraz powody odrzucenia siedmiu z nich.
- Zróbmy reset. Nie oznacza to zatrzymania inwestycji ani zakończenia rozmów. Oznacza powrót do etapu, na którym rzeczywiste konsultacje z mieszkańcami powinny były się rozpocząć - napisali.
Apelują o ponowne sprawdzenie wcześniejszych koncepcji lub przygotowanie innego przebiegu, który w mniejszym stopniu ingerowałby w istniejącą zabudowę. Chcą również, aby w dalszych rozmowach przy jednym stole znaleźli się przedstawiciele Torunia, gminy Wielka Nieszawka, projektanci oraz mieszkańcy.
- Nie jesteśmy przeciwnikami Torunia. Jesteśmy sąsiadami. Nie oczekujemy uprzywilejowania. Oczekujemy równego traktowania i prawa do zadawania pytań o nasze domy, bezpieczeństwo rodzin i konsekwencje inwestycji, która może na dziesięciolecia zmienić miejsce, w którym żyjemy - podkreślają autorzy listu.
Toruń. Co dalej z Mostem Zachodnim?
Jak podkreślają władze Torunia, prace nad Trasą Zachodnią są nadal na bardzo wczesnym etapie. O projekcie budowlanym i źródłach finansowania na razie nie może być mowy.
Trasa Zachodnia od południa ma być powiązana przez DK15 z budowaną drogą ekspresową S10. Po prawej stronie Wisły dochodzić ma natomiast do DK80 i rejonu placu Skalskiego, a dalej łączyć się z kolejnymi etapami Trasy Średnicowej oraz ze Strefą Inwestycyjną Toruń-Zachód.
W zamyśle most, będący elementem trasy, ma być zachodnim korytarzem komunikacyjnym łączącym południowe i północno-zachodnie części całego układu drogowego miasta.
Większość Zachodniej Trasy Mostowej ma być drogą jednojezdniową z jednym pasem w każdym kierunku. Planowane skrzyżowania maja mieć formę rond turbinowych. Na moście ma znaleźć się także ciąg pieszo-rowerowy połączony z trasami biegnącymi wzdłuż Wisły.
Sam most, wg koncepcji, ma być skrzynkowy lub łukowy. Przeprawa miałaby odciążyć most Piłsudskiego. Urzędnicy wyliczyli, że bez budowy nowej przeprawy, w 2030 roku przez most Piłsudskiego przejeżdżałoby około 28 tysięcy pojazdów na dobę, a w przypadku uruchomienia nowej przeprawy - około 17 tysięcy.
Jeszcze większą zmianę model przewiduje dla 2039 roku: z około 30 600 do około 16 250 pojazdów na dobę. Oznacza to różnicę około 14 350 samochodów. Są to jednak prognozy modelowe, a nie gwarantowany przyszły wynik.
Podczas prezentacji projektu, jako orientacyjny koszt budowy całego układu drogowego, wraz z mostem, podano około 650 milionów złotych.