"Składanie kwiatów to hołd, a nie pokaz jednego aktora!" - Miasto odpowiada
Prezes Okręgu Kujawsko-Pomorskiego Konfederacji i Ruchu Narodowego Przemysław Binkowski nie zgadza się z przyjętą przez władze Torunia zasadą, że podczas oficjalnych uroczystości składana jest jedna wiązanka kwiatów w imieniu wszystkich uczestników. Nie jest w tym odosobniony – podczas niedzielnych uroczystości związanych z Dniem Żołnierzy Wyklętych pojawił się transparent wyrażający niezadowolenie mieszkańców. Jak sprawę komentuje magistrat?
Tradycyjnie, jak co roku, z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych obchodzonego 1 marca w Toruniu zorganizowano uroczystości patriotyczne przy pomniku w Alei Solidarności. Wzięli w nich udział m.in. przedstawiciele samorządu i lokalni działacze środowisk wolnościowych i prawicowych.
Związany z lokalnymi strukturami Konfederacji Przemysław Binkowski w mediach społecznościowych opublikował wyraz niezadowolenia tych, którzy chcieli osobiście złożyć kwiaty pod pomnikiem, ale nie mieli takiej możliwości.
- Większość środowisk patriotycznych w Toruniu negatywnie podchodzi do zawłaszczenia przez Prezydenta Torunia możliwości składania wieńców w trakcie miejskich uroczystości i upamiętnień. Nie ma na to naszej zgody. Zasady składania wieńców podczas oficjalnych obchodów miejskich w Toruniu w ubiegłych latach przewidywały udział przedstawicieli różnych delegacji, a nie wyłączność jednej osoby. Prezydent Torunia reprezentuje Miasto, ale uroczystości państwowe i miejskie mają charakter reprezentacyjny, w którym biorą udział delegacje różnych środowisk – czytamy na oficjalnym profilu Binkowskiego na Facebooku.
Zwróciliśmy się do magistratu z prośbą o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. W odpowiedzi otrzymaliśmy obszerne oświadczenie podpisane przez rzecznika prasowego prezydenta Marcina Centkowskiego.
- Taki sposób składania kwiatów - jedna wspólna wiązanka - jest stosowany od dłuższego czasu podczas wielu miejskich uroczystości rocznicowych i wynika wyłącznie ze względów organizacyjnych. Rozwiązanie to pozwala uniknąć wyróżniania któregokolwiek z uczestników, a jednocześnie nikogo nie pomija. Informacja o takiej formule została przekazana zarówno poprzez oficjalną stronę torun.pl, jak i w przesłanych zaproszeniach. Zwracam uwagę, że próbę wykorzystania Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych do doraźnych celów politycznych przez Ruch Narodowy czy partię NOWA NADZIEJA, należy uznać za niedopuszczalne nadużycie. Ten dzień należy przede wszystkim do pamięci o bohaterach, którym składaliśmy hołd podczas uroczystości. Pamięć i szacunek dla Żołnierzy Wyklętych są wartością nadrzędną i nie mogą być instrumentalizowane dla partykularnych interesów politycznych. Władze miasta nie akceptują działań, które przesłaniają wspólny charakter miejskich obchodów i utrudniają godne oddanie hołdu przez uczestników wydarzenia – wyjaśnia rzecznik prasowy prezydenta.
Pamięć i szacunek dla Żołnierzy Wyklętych są wartością nadrzędną i nie mogą być instrumentalizowane dla partykularnych interesów politycznych
A jak na zaistniałą sytuację zareagowali przedstawiciele innych delegacji, które uczestniczyły w niedzielnej uroczystości?
- Rozumiem sytuację, o której wspominają przedstawiciele środowisk, które bardzo chciały złożyć kwiaty pod pomnikiem w oficjalnej części uroczystości. Jako członkowie Prawa i Sprawiedliwości także przygotowaliśmy piękny wieniec biało-czerwonych róż. Złożyliśmy go po zakończeniu obchodów, ponieważ organizatorzy stwierdzili, że to zajęłoby zdecydowanie za dużo czasu. Trochę mnie to zdziwiło, ponieważ oficjalnych delegacji było raptem kilka, zatem pewnie mówimy o dodatkowych trzech minutach. W mojej opinii każda delegacja, która ma taką potrzebę serca, powinna mieć możliwość symbolicznego udziału w formalnych uroczystościach. Baner, który niezadowoleni działacze mieli ze sobą przed pomnikiem, nie powinien jednak być eksponowany w miejscu przeznaczonym dla gości honorowych. To przestrzeń dla kombatantów, parlamentarzystów, przedstawicieli władz i delegacji - tłumaczy Michał Jakubaszek, wiceprzewodniczący Rady Miasta Torunia.
W mojej opinii każda delegacja, która ma taką potrzebę serca, powinna mieć możliwość symbolicznego udziału w formalnych uroczystościach
Wieniec w imieniu wszystkich uczestników niedzielnej imprezy złożyło dwóch żołnierzy.
Adrian Aleksandrowicz, redaktor naczelny portalu Metropolia Toruńska .pl