Nowa droga z Lubicza do Torunia zamknięta. Problemem aktywne osuwisko

Od niedzieli, 21 września, kierowcy nie mogą korzystać z nowej drogi łączącej Lubicz Dolny z Toruniem. Chodzi o odcinek od ulicy Wilczy Młyn do ulicy Sieradzkiej, oddany do użytku zaledwie w czerwcu ubiegłego roku. Powodem są poważne uszkodzenia nawierzchni i ruchy gruntu. Droga ma być nieprzejezdna do końca listopada.

Droga z LubiczaDroga z Lubicza
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Marcin Zawadzki

Zamknięty został cały, liczący niespełna 900 metrów, pierwszy odcinek nowego połączenia Lubicza z Toruniem. Droga ma dwa pasy ruchu po 3,5 m szerokości i została oficjalnie otwarta 13 czerwca 2025 roku. Jej budowa kosztowała ponad 8 mln zł, z czego 3,5 mln zł pochodziło z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.

Problemy pojawiły się już podczas użytkowania nowej trasy. Na jednym z fragmentów jezdni powstały poważne uszkodzenia asfaltu. Gmina Lubicz zleciła więc wykonanie dokumentacji geologiczno-inżynierskiej i przeprowadzenie szczegółowych badań.

Ich wyniki wykazały, że fragment drogi został poprowadzony przez zasypaną niszę osuwiskową, której nie uwzględniono w dokumentacji projektowej. W tym miejscu doszło do ruchów gruntu i powstania czynnego osuwiska. Sytuację pogorszyło nawodnienie terenu związane z intensywnymi opadami oraz lokalnym dopływem wody.

Konieczna stabilizacja gruntu

Teraz teren trzeba ustabilizować. Od 28 września planowane jest wykonywanie konstrukcji oporowej w formie palisady. Ma ona zabezpieczyć grunt przed dalszym przemieszczaniem. W listopadzie mają rozpocząć się właściwe prace przy odbudowie uszkodzonej jezdni oraz zabezpieczaniu skarpy. Według obecnego harmonogramu droga powinna zostać ponownie udostępniona do końca listopada.

Gmina jednocześnie chce ustalić, dlaczego zagrożenie osuwiskowe nie zostało wykryte przed rozpoczęciem inwestycji. Wójt zlecił ekspertyzę dokumentacji projektowej. Ma ona odpowiedzieć m.in. na pytanie, czy na etapie przygotowania projektu popełniono błędy albo zbyt słabo rozpoznano warunki geologiczne. Samorząd podkreśla, że na razie nie przesądza, kto ponosi odpowiedzialność za powstały problem.

Zamknięcie jest tym bardziej odczuwalne, że nowa droga miała być alternatywnym połączeniem Lubicza Dolnego z Toruniem. O jej budowie mówiło się przez wiele lat. Docelowo trasa ma także poprawić dojazd do strefy przemysłowej Małgorzatowo i ograniczyć ruch ciężarówek ulicą Dworcową.

Trzy części inwestycji

Problemy z pierwszym odcinkiem nie oznaczają jednak rezygnacji z całego przedsięwzięcia. Inwestycję podzielono na trzy części. Projektowany drugi etap ma prowadzić od końca istniejącej drogi do ulicy Małgorzatowo w Lubiczu Dolnym. Trzeci etap zakłada natomiast budowę mostu między Lubiczem Dolnym i Nową Wsią wraz z drogą dojazdową. Dla tego fragmentu gmina ma już decyzję ZRID i przygotowuje postępowanie przetargowe.

Na razie kierowcy muszą jednak wrócić do dotychczasowych tras. Nowe połączenie z ulicą Sieradzką ma pozostać zamknięte przez ponad dwa miesiące – do czasu ustabilizowania gruntu i odbudowy uszkodzonej części jezdni.
Wybrane dla Ciebie