Nauka ma przede wszystkim zaciekawiać – mówi dyrektor Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy [wywiad]

Interaktywne wystawy, warsztaty dla dzieci i dorosłych, nowa wystawa "Na fali", a we wrześniu Toruńska Noc Naukowców. O tym, co czeka odwiedzających Młyn Wiedzy, rozmawiamy z dr Moniką Wiśniewską, dyrektor Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy.

Dr Monika WiśniewskaDr Monika Wiśniewska
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Piotr Jagiełowicz
Marcin Zawadzki

Co obecnie jest największą atrakcją Młyna Wiedzy? Czym można zachęcić do odwiedzin jeszcze podczas wakacji?

Przede wszystkim wystawami interaktywnymi. To podstawa naszej działalności. W głównym budynku mamy sześć pięter wystaw, a w drugim budynku Młyna dodatkowo trzy wystawy związane ze ścieżką dorastania człowieka. Do końca wakacji przez sześć dni w tygodniu organizujemy też różne tematyczne zajęcia warsztatowe – dla rodzin, dzieci i dorosłych. Cieszą się one bardzo dużą popularnością, podobnie jak same wystawy.

Mamy również wystawę czasową "Serce – pompa doskonała". To ekspozycja, która potrafi zainteresować całe rodziny. Starsi patrzą na serce i układ krążenia bardziej od strony profilaktyki. Można dowiedzieć się, co pokazuje badanie EKG, czym jest koronarografia czy echo serca. Dzieci z kolei mogą się dobrze bawić, między innymi "przepompowując" krew, ale również uczą się pierwszej pomocy.

  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
[1/5] Na wystawach w Młynie Wiedzy Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Piotr Jagiełowicz

Czyli w Młynie Wiedzy nie chodzi tylko o oglądanie eksponatów?

Zdecydowanie nie. Na każdej naszej wystawie stawiamy przede wszystkim na interakcję. Chcemy zachęcać odwiedzających do samodzielnego odkrywania świata.

Nie mówimy: musicie zobaczyć dokładnie ten temat i tego się nauczyć. To odwiedzający są autorami swojej wizyty i sami decydują, co ich interesuje. Najważniejsze jest, żeby się czymś zaciekawić. Czasem wystarczy jeden temat albo jeden eksponat, który kogoś zainspiruje. Pojawia się wtedy impuls do dalszego poznawania, zgłębiania wiedzy i samodzielnego myślenia. A to jest dzisiaj niezwykle ważne.

Szykujecie również dużą zmianę jednej z wystaw. Co powstanie w miejscu znanej odwiedzającym "Rzeki"?

To będzie zupełnie nowa wystawa stała – "Na fali". Można powiedzieć, że będzie ona ewolucją naszej dotychczasowej "Rzeki".

Statek, który był jednym z charakterystycznych elementów wystawy, już "odpłynął". Zostało koryto rzeki. Teraz jest ono całkowicie rozebrane – nie ma obudowy ani eksponatów, ponieważ przejdzie gruntowną renowację. Wymienione zostaną elementy odpowiedzialne za przepływ wody, pojawią się także nowe urządzenia i eksponaty.

Rzeka nadal pozostanie częścią nowej ekspozycji?

Tak, ale nie będzie już jej główną dominantą, tylko będzie jednym z elementów wystawy, która będzie nazywała się "Na fali", bo chcemy pokazać różne rodzaje fal. Z jednej strony będzie więc fala powstająca na wodzie, ale z drugiej - fale dźwiękowe czy elektromagnetyczne.

Będą też bardziej spektakularne doświadczenia. Na przykład będzie można wejść do tornada i przekonać się, jak takie zjawisko wygląda. Myślę, że to będzie atrakcja nie tylko dla najmłodszych.

Kiedy będzie można zobaczyć "Na fali"?

Mamy nadzieję, że od grudnia.

Na dniach zaczyna się rok szkolny. Co przygotowaliście dla szkół i przedszkoli?

Mamy już gotową ofertę zajęć na nowy rok szkolny. Warsztaty będą odbywały się między innymi w pracowni fizycznej, laboratorium biologicznym oraz salach warsztatowych. Program jest dostosowany do wieku uczestników, ale również do podstawy programowej.

Będziemy mówić między innymi o falach, świetle czy osmozie. Dla przedszkolaków przygotowujemy zajęcia rozwijające kreatywność i ciekawość.

Bardzo ważna jest dla nas także nauka pracy w grupie. W dorosłym życiu właściwie cały czas pracujemy zespołowo i projektowo. Dlatego chcemy już najmłodszym pokazywać, że jeżeli chcą coś wspólnie zbudować czy rozwiązać jakiś problem, muszą komunikować się z drugą osobą. Wtedy można działać skuteczniej, a często również znaleźć ciekawsze rozwiązania.

  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
  • Na wystawach w Młynie Wiedzy
[1/5] Na wystawach w Młynie Wiedzy Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Piotr Jagiełowicz

Jednym z największych wydarzeń organizowanych przez Młyn Wiedzy będzie Toruńska Noc Naukowców. Kiedy się odbędzie?

W ostatni piątek września, czyli 25 września. Oczywiście nie zabraknie atrakcji dla najmłodszych, ale program konstruujemy tak, aby coś dla siebie znaleźli również nastolatkowie i dorośli.

Noc Naukowców nie jest tylko toruńskim pomysłem. To część dużego europejskiego wydarzenia. Tego dnia naukowcy otwierają swoje laboratoria i wychodzą ze swoimi badaniami do ludzi. Chodzi przede wszystkim o pokazanie, jak ważna jest nauka i jak bardzo korzystamy z jej osiągnięć każdego dnia.

To szczególnie ważne w czasach, gdy jesteśmy zasypywani informacjami z internetu i mediów społecznościowych?

Właśnie tak. Żyjemy w świecie bardzo szybkich informacji. Czasami przestajemy samodzielnie wyciągać wnioski. Jeśli jakąś wiadomość polubiło czy udostępniło tysiąc osób, zaczynamy traktować ją jak pewnik.

Nocą Naukowców chcemy zwracać uwagę na potrzebę większej uwagi wobec informacji, które do nas docierają. Pokazywać, jak ważne są informacje sprawdzone i wiedza oparta na badaniach naukowych.

Jaki będzie główny temat tegorocznej Nocy Naukowców?

Różnorodność biologiczna pokazana z różnych perspektyw. Można o niej oczywiście mówić bardzo trudnym, naukowym językiem, ale nie o to nam chodzi. Chcemy pokazać, że różnorodność biologiczna dotyczy rzeczy, z którymi spotykamy się właściwie każdego dnia. Warto już teraz uważniej obserwować świat wokół nas. A później przyjść na Noc Naukowców i zadawać pytania. Na przykład o kleszcze...

Kleszcze?

Tak. Sama w tym roku zostałam zaatakowana przez trzy kleszcze i to moje osobiste doświadczenie spowodowało, że zaczęłam bardziej interesować się tym tematem. Podczas Nocy Naukowców będziemy więc mówić również o kleszczach, między innymi o ciepłolubnych gatunkach, które pojawiają się już w Polsce.

Podobnie jest z pszczołami. Bardzo często słyszymy, że są niezwykle ważne dla naszego świata. Ale właściwie dlaczego?

Zapewne nie chodzi tylko o miód...

Chcemy odpowiadać właśnie na takie pytania. I także na pytania o gatunki inwazyjne. Jednym z przykładów jest bardzo sympatycznie kojarzący się szop pracz. To dobry przykład, bo szop pracz jest lubiany, szczególnie przez dzieci. Jest bohaterem bajek, wydaje się sprytnym, sympatycznym zwierzęciem.

Tymczasem jest gatunkiem, który przywędrował do nas z innej części świata i bardzo dobrze zaaklimatyzował się w zmieniającym się otoczeniu. Problem w tym, że potrafi spowodować potężny bałagan w ekosystemie. To pokazuje, że na różne zjawiska trzeba patrzeć z kilku stron.

...i swojej wiedzy nie opierać na kreskówkach, na przykład o kreciku... Nie sposób przy okazji rozmowy o środowisku pominąć zmiany klimatu.

To bardzo szeroki temat, który wymaga uważności i ostrożności. Ale każdy z nas może obserwować to, co dzieje się wokół. Widzieliśmy chociażby, jak wyglądało tegoroczne lato – mieliśmy albo bardzo wysokie temperatury, albo intensywne opady. Mówimy też o problemie "betonozy" w miastach. Duża ilość betonu powoduje, że wysokie temperatury odczuwamy jeszcze mocniej. Możemy jednak próbować temu przeciwdziałać poprzez odpowiednie nasadzenia.

Każdy z nas może mieć wpływ na to, żeby w mieście żyło się lepiej. I właśnie o takich rzeczach chcemy podczas Nocy Naukowców rozmawiać.

Czy podczas wydarzenia będą eksperymenty?

Oczywiście. Nie może być Nocy Naukowców bez doświadczeń i eksperymentów. Oprócz naszych wystaw powstaną specjalne stanowiska, przy których będzie można samemu doświadczać różnych zjawisk.

Już przy wejściu do Młyna znajdzie się stanowisko pokazowe. Na powitanie przygotujemy pokazy z ciekłym azotem, który szczególnie uwielbiają najmłodsi. To będzie takie nasze "dobry wieczór" dla odwiedzających.

Noc Naukowców organizujecie wspólnie z wieloma partnerami. Kogo będzie można spotkać?

Sami nie bylibyśmy w stanie przygotować wydarzenia na taką skalę. Potrzebujemy partnerów – zarówno instytucji naukowych, jak i znanych popularyzatorów nauki.

Będzie między innymi dr Adam Mirek, który gościł już u nas w styczniu. Wtedy przekonaliśmy się, jak ogromną ma popularność. Mimo fatalnej pogody przyszły tłumy, także rodziny z małymi dziećmi.

Będzie także Adam Zbyryt, nazywany "Człowiekiem z Puszczy", który będzie opowiadał o lasach, zwierzętach i między innymi o tym, jak na podstawie czaszki rozpoznać, z jakim zwierzęciem mamy do czynienia. Będą też prof. Małgorzata Hawrot-Paw, Paulina Górska czy Mikołaj Golachowski.

Do Torunia przyjadą również przedstawiciele instytutów naukowych z innych części Polski?

Tak. Współpracujemy oczywiście z regionalnymi uczelniami – Uniwersytetem Mikołaja Kopernika, Wyższą Szkołą Gospodarki oraz Uniwersytetem WSB Merito. Podczas Nocy Naukowców będą z nami także przedstawiciele Instytutu Ochrony Przyrody PAN z Krakowa, Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN z Krakowa oraz Inlife Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie.

Ile potrwa Toruńska Noc Naukowców?

To jeden wieczór – od godziny 16 do 22. Zaplanowane są trzy tury zwiedzania, mnóstwo atrakcji, a dodatkowo wykłady i spotkania. Chcemy przede wszystkim zaciekawiać. Bo właśnie od ciekawości zaczyna się nauka.

Artykuł sponsorowany przez Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy
Wybrane dla Ciebie