Konfederacja zamierza odwołać Prezydenta Gulewskiego? Będziemy mieli referendum?
Poszerzenie strefy płatnego parkowania, zakaz sprzedaży alkoholu w ścisłym centrum miasta i brak możliwości uczestnictwa mieszkańców w oficjalnej części patriotycznych uroczystości – m.in. za to toruńscy działacze Konferencji bardzo poważnie myślą o odwołaniu prezydenta w procedurze referendum. Czy rzeczywiście w Toruniu czeka nas referendum?
Konserwatywne środowisko w Toruniu bardzo oburzyła sytuacja z niedawnych obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych. Wtedy to organizatorzy nie zgodzili się, aby swoje wiązanki kwiatów składały delegacje przybyłych na uroczystość. Urząd Miasta podkreśla, że przyjęto zasadę "jedna wiązanka w imieniu wszystkich uczestników, składa przez żołnierzy".
To bardzo zniesmaczyło m.in. działaczy lokalnych struktur Konfederacji. O opinie w sprawie odwołania prezydenta zapytali internautów także administratorzy profilu "Patriotyczny Toruń", który na Facebooku śledzi 66 tys. obserwujących.
- 100.000 głosów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Krakowa już jest zebrana. Referendum ma się też odbyć w Gniewkowie, podobna inicjatywa rusza w Ciechocinku. W kraju mowa jest też o Będzinie czy o Sobótce. Do tego niedawno odwołany został starosta w Brodnicy, a CBA zatrzymało prezydenta Częstochowy. Przez lata samorządy, stanowiska burmistrzów czy prezydentów były bardzo stabilne. Wydawało się, że lokalni półbogowie są nie do ruszenia, ale w 2026 roku coraz częściej zaczyna się ich traktować jak menadżerów - nie sprawdzasz się, to dziękujemy i następny. Coraz częściej piszecie w komentarzach i na priv, żeby takie referendum zorganizować w Toruniu. Ludzie mówią, że pan Gulewski mimo zaplecza w radzie, w sejmiku i w rządzie nie daje rady, nie sprostał wyzwaniu. Że 65% poparcia z 21 kwietnia 2024 już się ulotniło – czytamy na oficjalnym profilu.
W komentarzach pod postem zdecydowana większość do tematy popierające ideę referendum. Czy za tymi sugestiami kryją się konkretne plany?
- Cały czas myślimy o tym, że czas już na odwołanie prezydenta Gulewskiego. Rozważamy taki krok jak referendum bo nie zgadzamy się m.in. z zakazem sprzedaży alkoholu i z poszerzeniem strefy płatnego parkowania. Sytuacja z obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych nigdy nie powinna mieć miejsca i dobry gospodarz nigdy by do niej nie dopuścił. Brak możliwości złożenia hołdu w oficjalnej części uroczystości, nie tylko partii politycznych, ale każdego, w tym przede wszystkim mieszkańców, to zabijanie społeczeństwa obywatelskiego. Mam wrażenie, że organizatorzy nie wyrazili na to zgody ponieważ prezydentowi Gulewskiemu nie chciało się poczekać dosłownie kilku minut. On lubi być jedynym stojącym w centrum, a chyba nie o to chodzi w samorządności? - wyjaśnia Tomasz Mentzen z partii Nowa Nadzieja wchodzącej w skład Konfederacji.
Mam wrażenie, że organizatorzy nie wyrazili na to zgody ponieważ prezydentowi Gulewskiemu nie chciało się poczekać dosłownie kilku minut.
Zwróciliśmy się do rzecznika prezydenta z prośbą o komentarz dotyczący ewentualnego referendum. Zapytaliśmy także dlaczego podczas konsultacji społecznych poświęconych poszerzeniu strefy płatnego parkowania zaprezentowano mapy i inne materiały dotyczące koncepcji, które miasto nie będzie realizować. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.