Tegoroczną edycję Kongresu poświęcono przede wszystkim młodemu pokoleniu i jego oczekiwaniom wobec miasta. Organizatorzy postawili w tym roku m.in. na poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, co wpływa na decyzje młodych ludzi o pozostaniu w Toruniu lub wyjeździe.
Toruń. Rozpoczął się 3. Toruński Kongres Dialogu
- Nie chcemy mówić młodym, jak ma wyglądać Toruń. Chcemy ich zapytać, jaki Toruń chcą tworzyć - mówił podczas otwarcia prezydent Torunia Paweł Gulewski. - Przyszłość Torunia zależy od tego, czy młodzi ludzie będą chcieli tutaj żyć, pracować, rozwijać się i zakładać rodziny. Chcemy działać i wspólnie z młodymi mieszkańcami tworzyć miasto, które będą chcieli wybrać.
Prezydent zwrócił uwagę również na wyzwania demograficzne, przed którymi stoi miasto.
- Mamy przed sobą ostatnią dekadę, w której możemy bardzo aktywnie reagować na kryzys demograficzny. Dlatego potrzebujemy nowego spojrzenia na politykę miejską - takiego, które sprawi, że Toruń będzie atrakcyjnym miejscem dla młodych ludzi - dodaje Paweł Gulewski.
Po otwarciu wydarzenia, odbył się "Totalny Hyde Park z Prezydentem". Podczas otwartego spotkania młodzi mieszkańcy mogli bezpośrednio zadawać pytania Pawłowi Gulewskiemu. Rozmowa dotyczyła m.in. przyszłości Torunia, możliwości zatrzymania w mieście młodych ludzi, rynku pracy i mieszkań, ale również transportu publicznego, bezpieczeństwa, oferty kulturalnej oraz sposobów spędzania wolnego czasu. Poruszano także kwestie związane z rozwojem przestrzeni miejskiej.
Toruń. Postawiono diagnozę miasta dla młodych
Jak podkreślają organizatorzy z Biura Dialogu i Innowacji Miejskich, tematów Kongresu nie wybrano przypadkowo.
- Przez ostatni rok, w ramach Laboratorium Miejskiego, prowadziliśmy proces diagnozy miasta dla młodych. Chcieliśmy znaleźć te tematy, które są najważniejsze dla samych młodych mieszkańców w kontekście ich decyzji o tym, czy zostać w Toruniu, czy wyjechać i szukać swojego szczęścia w innym mieście. Przez te dwa dni będziemy więc rozmawiać o sześciu obszarach, które sami młodzi wskazali jako najważniejsze przy podejmowaniu takich decyzji - wyjaśnia Patryk Wawrzyński z Biura Dialogu i Innowacji Miejskich.
W foyer CKK Jordanki w trakcie kongresu działają strefy informacyjne i konsultacyjne. Uczestnicy mogą skorzystać m.in. z doradztwa zawodowego i biznesowego oraz poznać działalność organizacji i inicjatyw skierowanych do młodych mieszkańców.
Czy Toruń ma szansę konkurować z innymi miastami?
Toruń o pozostanie młodych konkuruje z dużo większymi ośrodkami jak Trójmiasto, Warszawa czy Poznań, gdzie wyjeżdżają absolwenci uczelni. Studenci nie ukrywają, że w mieście brakuje im elastyczności wśród pracodawców jak i przedsiębiorstw, odpowiadającym ich kwalifikacjom.
- Rynek pracy w Toruniu nie jest łaskawy. Często pracodawcy niechętnie dają pracę studentom dziennym, którzy muszą łączyć pracę z nauką - zwraca uwagę Zofia Rozpędowska, wolontariuszka Toruńskiego Kongresu Dialogu i studentka UMK. - Stąd rozmowa o rynku pracy i perspektywach, żeby młodzi przyjeżdżali się uczyć i pracować, by miasto nie wymarło.
Jednym z dominujących tematów podczas kongresu jest rynek mieszkaniowy. Choć ten toruński jest nadal łaskawszy dla młodych niż w większych miastach, dla studentów znalezienie odpowiednich warunków do życia jest często karkołomnym zadaniem.
- Sama pochodzę spod Włocławka, więc problemy rynku mieszkaniowego są mi bliskie. W Toruniu jest ciężko znaleźć w rozsądnej cenie mieszkanie czy pokój do wynajęcia. Jak na region, stawki są wysokie. Dlatego chcemy zastanowić się, jak pomóc studentom, których nie stać na wynajem, a nie dostali się do akademika, a także pokazać, jakie są programy pomagające na rynku mieszkaniowym - dodaje Zofia.
Do udziału w Kongresie bardziej sceptycznie, choć z nadzieją na długofalowe efekty, podchodzi Kacper Dziubak z Toruńskiego Laboratorium Miejskiego.
- Dialog na dzisiaj pewnie nie da nic, wrócimy do domów i będzie tak, jak było przed kongresem. Ale to jak z podlewaniem - musi zacząć padać deszcz, by w przyszłości coś urosło. Może w osobach decyzyjnych coś zakiełkuje i przyniesie efekt - mówi. - Wiele osób, które spotykam i miało epizody w większych miastach, doceniają Toruń, że nie jest ogromny, nie ma tłumów i jest bezpiecznie. To jest wielki atut, a z drugiej strony problem, bo trudniej o pracę. Jest tu jednocześnie sporo wydarzeń, co także jest zachętą do tego, by tu zostać, rozwijać się i znajdować kontakty.
Młodzi przedsiębiorcy ze wsparciem. Ruszył program "Wybieram Toruń"
Jednym z partnerów obecnych podczas wydarzenia była Fundacja Przedsiębiorczy Toruń. Podczas Kongresu prezentowany był m.in. projekt "Wybieram Toruń", skierowany do osób myślących o rozpoczęciu własnej działalności.
- To pierwsze systemowe rozwiązanie stworzone dla mieszkańców miasta, którzy myślą o założeniu swojej działalności, ale obawiają się początków. Od nas otrzymają wsparcie w postaci szkoleń i aplikacji, gdzie będą mogli przetestować wszystko, z czym wiąże się prowadzenie działalności. Zapewniamy także wsparcie ekspertów i mentorów, a także dostęp do infrastruktury Space Labs. To wszystko będzie przez sześć miesięcy prowadziło do założenia własnej działalności – wyjaśnia Malwina Nowacka-Smolicka, dyrektor Biura Zarządu Fundacji Przedsiębiorczy Toruń i koordynatorka projektu "Wybieram Toruń".
- To jest praca u podstaw – od wyrzeźbienia pomysłu po wykreowanie go, przetestowanie i zarejestrowanie działalności. Każdy otrzymuje kompleksowe wsparcie: księgowe, prawne, mentoring, aplikację, ma dostęp do przestrzeni i poznaje społeczność przedsiębiorców, którzy często dzielą się doświadczeniem, a także stają się kontrahentami – dodaje.
Na drugi dzień Kongresu zaplanowano rozmowy o edukacji, budowaniu bezpiecznych relacji oraz przestrzeni miejskiej. Uczestnicy wezmą również udział w warsztatach, podczas których będą mogli zgłaszać własne pomysły dotyczące zmian w Toruniu.
Jednym z najważniejszych punktów programu będzie spotkanie z Timem Gillem, brytyjskim specjalistą zajmującym się projektowaniem przestrzeni atrakcyjnych, bezpiecznych i rozwijających dla dzieci i młodzieży.