Barka znów nad Brdą
Barka Lemara wróciła do centrum Bydgoszczy po blisko 2-miesięcznej nieobecności spowodowanej awarią. Zabytkowa jednostka ponownie zacumowała na swoim stałym miejscu przy Rybim Rynku. Powodem przymusowego odholowania do warsztatu mechanicznego były skutki gwałtownej nawałnicy z przełomu czerwca i lipca, podczas której gwałtowny wzrost poziomu Brdy spowodował osadzenie barki na nabrzeżu i uszkodzenie wind kotwicznych.
Oprócz naprawy wind, jednostka przeszła kompleksowe czyszczenie, piaskowanie oraz malowanie, dzięki czemu zyskała odświeżony wygląd.
Ładownia barki została ponownie otwarta dla mieszkańców i turystów w środę, 12 sierpnia br.
Młody policjant uratował kajakarza
Posterunkowy Krzysztof Sobczyk, młody kursant z Komisariatu Policji Bydgoszcz-Śródmieście, wracając po służbie do domu uratował kajakarza, który wpadł do Brdy w centrum Bydgoszczy. Do zdarzenia doszło w rejonie Starego Rynku.
Sobczyk, który do służby w policji został przyjęty na początku lipca 2026 roku, zauważył mężczyznę, który wołał o pomoc i próbował wydostać się z wody. Posterunkowy oparł się o barierki, dzięki czemu mógł bezpiecznie wychylić się nad taflę rzeki i wyciągnął ręce w stronę potrzebującego. Mężczyzna chwycił funkcjonariusza, a ten zdołał wydostać go na brzeg. Obyło się bez wzywania ratowników medycznych.
Śmierć w płomieniach
Do groźnego pożaru doszło 13 sierpnia w wieżowcu przy ulicy 3 Maja w centrum Bydgoszczy. Wezwani na miejsce strażacy wyważyli drzwi do płonącego lokalu na szóstym piętrze, gdzie znaleźli ciało 75-letniej kobiety. Część mieszkańców (około kilkunastu osób) opuściła budynek samodzielnie jeszcze przed przybyciem służb. Nie było konieczności ewakuacji całego bloku. Pożar został opanowany po 24 minutach.
Zaatakowali ukraińskie dzieci
W piątek, 14 sierpnia w parku w okolicach ulicy Unii Lubelskiej przy dworcu kolejowym w Bydgoszczy doszło do ataku na tle narodowościowym na dwoje dzieci z Ukrainy. Ofiarami agresji pary dorosłych padło rodzeństwo: 14-letnia dziewczynka i 12-letni chłopiec, którzy zostali zaczepieni, ponieważ rozmawiali ze sobą w języku ojczystym.
Napastnicy wykrzykiwali wulgaryzmy i kierowali groźby karalne o charakterze ksenofobicznym. Mężczyzna wykręcił dziecku rękę, połamał zabawkowego drona i rzucił jego ostrymi odłamkami w 12-latka. Chłopiec ma zadrapania na skórze.
Sprawę nagłośnił Konsulat Generalny Ukrainy w Gdańsku, który objął matkę poszkodowanych opieką prawną i konsularną. Komenda Miejska Policji w Bydgoszczy przyjęła oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, które dotyczy m.in. znieważenia na tle narodowościowym oraz zniszczenia mienia. Śledczy poszukują napastników.