Toruń. Gabriel Krauze opowiedział o przestępczej przeszłości i pobycie w Ukrainie

Gabriel Krauze, autor nominowanej do Nagrody Bookera powieści "Tu byli, tak stali", spotkał się w poniedziałek, 26 października, z czytelnikami w Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu. Wydarzenie odbyło się w ramach Festiwalu Cała Jaskrawość. Pisarz opowiadał o przestępczej przeszłości, pobycie na ukraińskim froncie i nowej książce, która ukaże się w 2027 roku.

Gabriel Krauze na spotkaniu w Książnicy KopernikańskiejGabriel Krauze na spotkaniu w Książnicy Kopernikańskiej
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Wojciech Pierzchalski

Gabriel Krauze to brytyjski pisarz polskiego pochodzenia. W Książnicy Kopernikańskiej opowiadał o swoich doświadczeniach, które stały się podstawą jego debiutanckiej powieści "Tu byli, tak stali". Książka przedstawia losy dorastającego w środowisku londyńskich gangów, uczestniczącego w napadach i brutalnych konfliktach, a jednocześnie studiującego literaturę.

Gabriel Krauze w Toruniu. Do bólu prawdziwe "Tu byli, tak stali"

Krauze podkreślał, że choć jego życie mogło wyglądać na podzielone między dwa zupełnie różne światy, on sam nie postrzegał go w ten sposób. Studia i działalność przestępcza nie były dla niego odrębnymi rolami, między którymi świadomie się przełączał, lecz elementami tej samej codzienności.

- To nie jest historia o podwójnym życiu. Niektórzy tak to mogą odbierać, bo trudno wyobrazić sobie studenta tak mocno żyjącego w świecie kryminalnym, ale tak właśnie wyglądało moje życie - tłumaczy.

Pisarz przyznał, że jego wybory miały poważne konsekwencje również dla rodziny. Wspominał interwencje policji w domu rodziców i broń przechowywaną w swoim pokoju.

- Wystawiłem swoją rodzinę na dużo złego. Większość ludzi, która żyła w ten sposób - nie przetrwała tego. Albo nie żyją, albo trafili na wiele lat do więzienia - mówi.

Gabriel Krauze w Toruniu. Z żołnierzami połączyła go literatura

Obecnie Krauze pracuje nad książką, która opowiadać będzie o jego pobycie w Ukrainie. Krauze wyjechał tam w 2023 roku. Uczestniczył między innymi w ewakuacjach medycznych rannych żołnierzy z rejonów przyfrontowych.

- Żołnierz ukraiński oznaczył mnie w poście na Instagramie. Był w tym czasie pod Bachmutem. Opublikował zdjęcie swojego karabinu i mojej książki. Dla mnie to było lepsze niż jakakolwiek recenzja - wspomina Krauze.

Autor skontaktował się z żołnierzem i zaproponował spotkanie w Kijowie. Tam poznał jego przyjaciół, z którymi, jak opowiada, początkowo trudno było mu nawiązać bliższą relację. Przełom nastąpił, gdy jeden z nich zauważył, że Krauze czyta książkę Émile’a Zoli.

- Zaczęliśmy rozmawiać o książkach, połączyła nas literatura. W ten sposób zaczęliśmy rozmawiać już o wszystkim. W końcu zaproponowali mi, żebyśmy udali się na wschód Ukrainy. Spędziłem tam 3 miesiące - opowiada.

Gabriel Krauze. Nowa książka o wojnie w Ukrainie

Pisarz wyjaśniał, że do wyjazdu skłoniła go również sytuacja, której doświadczył wcześniej w kinie. Podczas sceny przedstawiającej śmierć część publiczności wybuchła śmiechem. Krauze odebrał tę reakcję jako przejaw oderwania zachodniego społeczeństwa od rzeczywistego doświadczenia przemocy.

- Zachodnie społeczeństwa są tak przyzwyczajone do iluzji bezpieczeństwa, że nie dostrzegają tragedii w śmierci. Postanowiłem pojechać gdzieś, gdzie te iluzje bezpieczeństwa nie istnieją - tłumaczy.

Doświadczenia z Ukrainy stały się podstawą drugiej powieści Krauzego, zatytułowanej "Agony in the Garden". Książka ma opowiadać o wojnie widzianej z perspektywy ludzi znajdujących się blisko frontu, a także o przemocy, strachu i relacjach między żołnierzami.

Premierę powieści w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych zaplanowano na sierpień 2027 roku.

Wybrane dla Ciebie