Spotkanie było poświęcone dwóm wariantom przebiegu trasy. Sam most przez Wisłę ma mieć około 1,26 km, ale cała projektowana obecnie trasa - w zależności od wariantu - 4,725 albo 5,040 km. Około 1,1 km inwestycji planowana jest na terenie Torunia, a pozostała część - w gminie Wielka Nieszawka.
Prace są na etapie Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego - STEŚ. Umowę z firmą Sweco Polska miasto podpisało w październiku 2023 roku, a jej wartość wynosi 2,98 mln zł. Studium ma odpowiedzieć między innymi na pytania o najlepszy przebieg drogi, konstrukcję mostu, wpływ inwestycji na środowisko i zabudowę, wielkość ruchu oraz koszty. Do dalszych prac pozostawiono dwa warianty trasy i dwa rozwiązania samego mostu.
Nowy most w Toruniu. Emocje wśród mieszkańców Wielkiej Nieszawki
- Najważniejszym elementem jest czynnik społeczny. Mam nadzieję, że wszystkie uwagi i wątpliwości będą dziś wyrażone przez mieszkańców - mówiła na początku spotkania Katarzyna Streich, wójt gminy Wielka Nieszawka. - Chciałabym, żeby inwestor przedstawił nie tylko zalety przeprawy, ale też realne zagrożenia oddziaływania mostu na nieruchomości.
Spotkanie wywołało wśród zgromadzonych mieszkańców dużo emocji. Niemal każdy głos z sali, sprzeciwiający się budowie mostu w proponowanym miejscu, był przyjmowany brawami od zgromadzonych ponad stu osób.
Mieszkańcy zwracali uwagę, że część z nich nie wiedziała wcześniej o planach budowy nowej trasy i mostu. Pytali, kiedy pojawiły się pierwsze plany inwestycji, dlaczego informacje o niej nie dotarły do nich wcześniej i na jakim etapie przygotowań mogą jeszcze wpłynąć na jej przebieg.
Urzędnicy odpowiadają, że koncepcja budowy zachodniego mostu w Toruniu jest znana od lat. Plany znajdowały się w dawnym Studium Uwarunkowań dla miasta, a także był uwzględniony w planie miejscowym dla rejonu ulic Broniewskiego i Szosy Bydgoskiej. Z kolei w nowym Planie Ogólnym wyznaczono dla inwestycji strefę infrastrukturalną.
Dyrektor MZD, Ireneusz Makowski zaznaczał, że projekt uzyskał wymagane pozytywne opinie i uzgodnienia m.in. od Wojewody, Zarządu Województwa, RDOŚ oraz Wód Polskich.
- Nie zgadzamy się, żeby ktoś z góry organizował nam życie. Nie zgadzamy się na most kosztem ludzi - mówił radny gminy Wielka Nieszawka, Bartosz Zawacki. - Gmina wiedziała o dwóch wariantach w 2024 roku, to nie jest nowa sytuacja. Nie rozumiem, dlaczego spotykamy się dopiero teraz. Gdyby prezydent Torunia przyszedł do nas dwa lata temu, wyglądałoby to inaczej. Nie możemy pozwolić, by decydowano o nas bez nas.
Zachodnia Trasa Mostowa. Mieszkańcy nie chcą tirów pod oknami
- Mamy jedną uwagę: nie chcemy mostu w tym miejscu. Ani wariantu pierwszego ani drugiego - mówiła jedna z mieszkanek.
Sprzeciw budzi m.in. zwiększenie ruchu samochodowego w Małej Nieszawce. Według mieszkańców budowa nowej przeprawy może oznaczać skierowanie przez miejscowość dużej części ruchu tranzytowego.
- Proponowany przebieg wprowadza ciężki ruch tranzytowy bezpośrednio do naszej gminy. Żądamy wytyczenia alternatywnego wariantu trasy, który ominie tereny mieszkaniowe. Wprowadzenie pod nasze okna ruchu tirów sprawi, że nasze nieruchomości z dnia na dzień stracą na wartości. To jawne niszczenie majątku obywateli - mówiła mieszkanka Małej Nieszawki.
Urzędnicy argumentują, że nowa przeprawa ma odciążyć most im. Józefa Piłsudskiego, na którym obowiązuje ograniczenie do 12 ton. Cięższe transporty skierowane są na most gen. Elżbiety Zawackiej i tak ma pozostać także po budowie przeprawy w Małej Nieszawce.
- Dziś ciężarówki jeżdżą drogą nr 10 i 80 wzdłuż Wisły. Po budowie mostu też będą nim jeździć. Przecież one nie rozpłyną się w powietrzu - argumentował jeden z mieszkańców, który nie wierzy w ograniczenia tonażu na nowej przeprawie.
Mała Nieszawka. Spór mieszkańców z urzędnikami
Przedstawiciele miasta i projektanci podkreślali, że obecnie nie ma jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej przebiegu trasy. Analizowane są dwa warianty, które różnią się przede wszystkim przebiegiem po stronie Małej Nieszawki. Uwagi zgłaszane podczas konsultacji mają być uwzględnione w dalszych pracach nad dokumentacją.
- Jesteśmy na etapie wykonania STEŚ, koncepcji i wszelkich analiz. Przedmiotem umowy z firmą z Sweco nie jest wykonanie żadnego projektu budowlanego, bo nawet nie mamy obecnie źródeł finansowania - powiedział Ireneusz Makowski, dyrektor MZD.
Mieszkańców to jednak nie przekonało. Uważają, że decyzja zapadła zza biurka w Toruniu z pominięciem ich głosu. Domagają się odstąpienia od proponowanego przebiegu trasy. Na spotkaniu mieszkańcy chcieli usłyszeć od przedstawicieli MZD i firmy Sweco deklaracji, że trasa nie powstanie w zaproponowanym kształcie. Nikt jednak takiej nie złożył.
- Zamiast czystego powietrza będziemy skazani na wdychanie toksycznych spalin. Całodobowy ryk silników i huk uniemożliwiający normalne funkcjonowanie staną się powodem uszczerbku na naszym zdrowiu - dodają mieszkańcy.
Trasa z Małej Nieszawki do zachodniego Torunia
Zachodnia Trasa Mostowa ma połączyć DK15 w rejonie Małej Nieszawki z zachodnią częścią Torunia, w rejonie placu Skalskiego i Szosy Okrężnej. W zależności od wariantu trasa będzie miała około 4,7 lub 5 km. Jej częścią będzie most przez Wisłę o długości około 1,26 km.
Po stronie Małej Nieszawki droga ma przejść przez linię kolejową nr 18, drogę wojewódzką nr 273 i Kanał Nieszawski, a następnie przez Wisłę. Po stronie Torunia zostanie włączona do istniejącego układu drogowego.
Wstępny koszt budowy Zachodniej Trasy Mostowej wraz z układem drogowym oszacowano na około 650 mln zł. Kwota może się zmienić po wyborze wariantu i przygotowaniu dokładniejszej dokumentacji. Miasto będzie również szukało zewnętrznego finansowania inwestycji.
Konsultacje dotyczące Zachodniej Trasy Mostowej potrwają do 6 października. Uwagi można przekazywać również drogą mailową na adres konsultacjemost@mzd.torun.pl. Kolejne spotkanie zaplanowano na 28 września w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Wielkiej Nieszawce. W Urzędzie Gminy ma powstać także specjalny punkt konsultacyjny, dotyczący budowy mostu.