Królewski przysmak wraca do łask. W niedzielę Czarnowskie Rzepowisko

Kiedyś trafiała na królewskie stoły i była jednym z kulinarnych znaków rozpoznawczych Torunia. Później niemal o niej zapomniano. W niedzielę, 27 września, w Czarnowie w gminie Zławieś Wielka bohaterką specjalnego festiwalu będzie rzepa toruńska. Początek Czarnowskiego Rzepowiska o godz. 13.

Rzepa wraca do łaskRzepa wraca do łask
Źródło zdjęć: © Licencjodawca • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Marcin Zawadzki

Dzisiaj kulinarnym symbolem Torunia są przede wszystkim pierniki. Przed wiekami miasto miało jednak jeszcze jeden ceniony przysmak. Była nim rzepa toruńska - niewielka, słodkawa, o charakterystycznym smaku. Uprawiano ją m.in. na terenach dzisiejszej gminy Zławieś Wielka, a szczególnie mocno z jej historią związane jest Czarnowo.

Właśnie tam w niedzielę odbędzie się "Czarnowskie Rzepowisko - Festiwal Rzepy Toruńskiej". Imprezę przygotowuje Koło Gospodyń Wiejskich w Czarnowie. Gmina Zławieś Wielka umieściła wydarzenie w swoim oficjalnym kalendarzu na 27 września.

Rzepa w roli głównej

Początek Rzepowiska zaplanowano na godz. 13.00, a udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Jednym z głównych punktów programu będzie pokaz kulinarny prowadzony przez szefa kuchni Łukasza Lofka. Oczywiście podstawowym składnikiem przygotowywanych potraw będzie rzepa. Nie zabraknie też degustacji.

Rzepowisko ma jednak nie tylko kulinarny charakter. O historii rzepy toruńskiej opowie Andrzej Walczyński. Organizatorzy chcą w ten sposób przypomnieć produkt, który przez stulecia właściwie zniknął z lokalnej kuchni, choć kiedyś był znany daleko poza Toruniem.

Czarnowskie Rzepowisko
Czarnowskie Rzepowisko © Licencjodawca

Z Czarnowa na królewskie stoły

Historia jest zaskakująca. Rzepie toruńskiej osobne opracowanie poświęcił historyk prof. Jerzy Dygdała. W XVIII wieku warzywo uprawiano w należących do Torunia wsiach położonych w dolinie Wisły. Jednym z najważniejszych miejsc jego uprawy było właśnie Czarnowo.

Rzepa miała wówczas znacznie większy prestiż, niż moglibyśmy przypuszczać, patrząc na nią z dzisiejszej perspektywy. Toruńskie władze wykorzystywały ją nawet jako lokalny podarunek dla ważnych osobistości. Trafiała na dwór królewski, do magnatów i wysokich urzędników.

Znał ją także Paul Tremo, kuchmistrz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, którego nazwisko związane jest ze słynnymi obiadami czwartkowymi.

W Czarnowie chcą wskrzesić dawną tradycję

Pomysł nie pojawił się znikąd. KGW w Czarnowie już wcześniej rozpoczęło przywracanie pamięci o rzepie toruńskiej. Gospodynie szukały dawnych informacji i przepisów, przygotowywały potrawy oraz prezentowały je podczas wydarzeń kulinarnych, m.in. Toruńskiego Festiwalu Smaku.

Teraz pomysł doczekał się własnej imprezy. W przedsięwzięcie zaangażowali się również samorządowcy i instytucje z regionu.

Pomysł jest prosty: przypomnieć mieszkańcom, że lokalna tradycja kulinarna to nie tylko pierniki, a jednocześnie sprawdzić, co ze starej, toruńskiej rzepy można zrobić we współczesnej kuchni. W niedzielę będzie można przekonać się o tym osobiście - i spróbować efektów.
  • Czarnowskie Rzepowisko - Festiwal Rzepy Toruńskiej
  • Niedziela, 27 września, od godz. 13.00 - Czarnowo, gmina Zławieś Wielka. Wstęp wolny.
Wybrane dla Ciebie