Torunianin Jakub Jan Brydal otworzył koncertową część wieczoru, koncertem na drugiej scenie, który zdawał się zyskiwać z każdym kolejnym utworem.
Trójmiejska ekipa Nene Heroine na tej samej scenie zaserwowała hipnotyzujące show stojące na pograniczu jazzu i rocka psychodelicznego.
WaluśKraksaKryzys na przekór ciężkim warunkom pogodowym dostarczył zgromadzonym (i przy okazji wytrwałym) słuchaczom elektryzujący występ. Jego unikalna mieszanka punku i hard rocka znakomicie się sprawdziła na głównej scenie.
Zjawiskowa Kasia Lins zatoczyła symboliczne koło wracając raz jeszcze z projektem Obywatelka K.L., który miał swoją premierę właśnie w grodzie Kopernika na jeden z ostatnich występów w tym roku. Niezaprzeczalnie oszałamiający i zapadający w pamięć koncert.
Myslovitz przypomniało klasykę i wysoką techniczną dyspozycję gromadząc najliczniejszą publikę na głównej scenie pierwszego dnia festiwalu.
Piątkowy line-up widowiskowo zamknęła przejażdżka po najlepszych piosenkach w dyskografii braci Kacperczyk, ikony krajowego indie rocka ewidentnie bawiły się na scenie toruńskiego festiwalu naprawdę dobrze.
A to dopiero połowa muzycznych wrażeń, do zobaczenia pod sceną!